Skuteczność z punktu widzenia klienta
Rozważania te związane są z poprzednim wpisem i jest to spojrzenie na temat z drugiej strony - moim zadniem strony też bardzo ciekawej. Użyty wyraz ‘klient’ jest tu bardzo szerokim pojęciem - od klienta biznesowego, przez znajomych i przyjaciół, a na rodzinie skończywszy - to druga strona w którą wchodzisz lub jesteś w jakiś relacjach.
Często zdarza się że moje/ Twoje EGO stara się mieć we wszystkim rację i tą rację udowadniać lub bronić, co może mieć zgubny wpływ na skuteczność relacji.
Zwróć uwagę jak w naprawdę niewielu przypadkach stajesz przed faktem lub decyzją żeby się z kimś nie zgodzić - w 80 - 90 % przypadków nikt takiej deklaracji od Ciebie nie wymaga.
Zgodne współdziałanie ma dużo dalej idące skutki niż udowadnianie swoich racji (nawet jeśli są słuszne a myli się druga osoba). Zbyt często spotykam się z sytuacją, że ktoś mając do wyboru dobrego klienta i swoją rację, składa na ołtarzu EGO dobrego klienta, no cóż, kiedyś zrobi szerszą perspektywę i gdy zobaczy całościowy obraz pewnie zmieni zdanie, a im później to robi tym finansowo, emocjonalnie i socjalnie więcej go to kosztuje.
Jakie kryteria i strategie przyjąć, aby ocena skuteczności ze strony klienta wypadła pomyślnie ?
Znam 2 skuteczne podejścia i mieszczą się w obrębie 2 pytań:
Jak sam chciałbym być/ czuć się/ działać w ramach tej relacji ? > I tak działaj
Jak sam nie chciałbym być/ czuć się/ działać w ramach tej relacji ? > I działaj odwrotnie
Zastanów się i podaj przykład kiedy kiedy te dwie odpowiedzi mogą być różne ![]()



